-
Wtorek, 24 sierpnia 2010
- miałam przed chwilą za oknem dźwięk idealnie jak z tego filmiku od ^porcja.
-
Kot Witold aktywnie uczestniczy w sprzątaniu. Znaczy ja układam papiery, Witold je rozwala, ja układam i tak w kółko.
-
Trzecie pranie. Trzeci z rzędu papieros. It worked.
-
Kurwa mać.
- a na koncercie będzie tak.
-
-
Poniedziałek, 23 sierpnia 2010
-
Wiadro zimnej wody poproszę.
-
[^porcja] Odpada. Pod krzyżem nie mieli kebabów.
-
[^vinga] kilkanaście osób, kilkunastu ludzi, na pociągi*.. łotewa.
-
Dokąd zabrać kilkanaście zupełnie obcych, podjaranych koncertem, czekających poranne pociągi w cztery strony Polski ludzi? (Chciałam, mam.)
-
</dobra_ciocia_mode: on>
-
#tinygingerworld [^porcja] moja koszulka do spania takoż.
-
Z polskiego tłumaczenia przepisu: spoon out - wyłyżeczkuj (mowa o cieście). Jakoś tak, kurde, nie brzmi adekwatnie.
-
[^porcja] to se ne vrati. :(
-
-
Niedziela, 22 sierpnia 2010
-
Jestem gdzieś pomiędzy pieczeniem drugiego ciasta a tańczeniem do Radiohead na balkonie. #fullmoonzilla mać.
-
#słucham. Ambientowe cudo. Piękne.
-
-
Sobota, 21 sierpnia 2010
-
Keep calm, party on.
-
[^vinga] a jak tak słucham Opeth, to mam ochotę na 21, bo niedługo grają, i nawet będę wtedy w Katowicach. But show me the bloody money.
-
"Uczestniczysz w 20 nadchodzących wydarzeniach", powiedział last.fm.
-
[usunięty] Well said. Próbuj. ;)
- "Time for the song that will get us chicks backstage." ;)
-
[usunięty] Cortazar maj fejwrit. :) Nikt inny mnie tak mentalnie nie jara.
-
Robią mi dzisiaj: tumblr, ładne zdjęcia, kawa z przyprawą karmelową, Julio Cortazar i Opethowe The Roundhouse Tapes.
-
[^porcja] who is żyrafka?
-
-
Piątek, 20 sierpnia 2010
-
Po wyjęciu ubrań z pralki okazało się, że uprałam 2 zapalniczki, 1 paczkę fajek, 1 kluczyki od samochodu i 48 złotych polskich, na szczęście w bilonie.
-
-
Środa, 18 sierpnia 2010
-
To, co jeszcze trzy godziny temu bylo najbardziej zasyfionym mieszkaniem ever, teraz jest najczystszym w miescie.
- wspomnien czar. :)
-
Uch, #dziendobry.
-
-
Poniedziałek, 16 sierpnia 2010
-
"Jadę Jelczem poprzez knieje, silnik płonie, silnik grzeje, miażdżę kołem ściółkę w lesie, warkot się po lesie niesie."
-
A na obiad (tak, jako dorosła i trzeźwo myśląca kobieta raczej nie powinnam się do tego przyznawać) mam muffiny. Zapite trzecią kawą.
- No więc jak można nagrać coś tak niszczącego. #słucham
-
Ready, steady, #off.
-
Jeśli natomiast idzie o poranne zużycie całej chłodnej wody w bloku, to nie byłam ja. Gorącej dla odmiany ostało się aż nadto. Wiem, #karma dla spóźnialskich.
-
?
- na #dziendobry oraz do #kawa. wyczołgałam się spod spoconej kołdry i myślę o białym i zimnym.
-
-
Niedziela, 15 sierpnia 2010
-
słowo na niedzielę: znowu.
-



